Jak zacząć grać rockowe utwory na gitarze?

Zaczynając naukę gry na gitarze, warto sięgnąć po rockowe utwory, zwłaszcza te proste i klasyczne.
Dlaczego? Rock jest energiczny i pełen pasji – granie ulubionych piosenek dodaje motywacji i frajdy od pierwszych chwil. Wiele kultowych riffów rockowych (np. intro „Smoke on the Water”) jest zaskakująco prostych do zagrania nawet dla początkujących, co pozwala szybko poczuć pierwsze efekty gry.
Rockowe piosenki często opierają się na kilku podstawowych akordach lub powtarzalnych riffach, dzięki czemu początkujący gitarzysta może szybko zagrać rozpoznawalny fragment utworu. To daje ogromną satysfakcję i zachęca do dalszego ćwiczenia. Co ważne, rock obejmuje wiele stylów – od spokojnych ballad po ostre, szybkie kawałki – więc każdy znajdzie coś dla siebie na swoim poziomie. Zaczynając od prostych rockowych przebojów, uczysz się podstaw techniki w praktyce i dobrze się przy tym bawisz, a o to przecież chodzi w muzyce!
Wybór odpowiedniej gitary dla początkującego
Pierwszym krokiem jest wybór instrumentu. Jaka gitara będzie najlepsza na początek: klasyczna, akustyczna czy elektryczna? To zależy od Twojego budżetu i upodobań muzycznych – oto krótki przegląd każdej z nich:Jeśl
Gitara klasyczna (nylonowe struny): To często najtańsza opcja i bywa polecana dla absolutnych początkujących (szczególnie dzieci). Nylonowe struny są miękkie, więc mniej bolą palce na starcie, a szeroki gryf ułatwia trafianie w struny prawą ręką. Minusem jest szersza podstrunnica, co może utrudnić chwytanie akordów osobom o małych dłoniach. Gitara klasyczna świetnie nadaje się do nauki podstaw i gry palcami, ale ma cichsze, łagodniejsze brzmienie, niezbyt typowe dla rocka. Jeśli jednak nie jesteś pewien swojego kierunku lub masz niewielki budżet, klasyczna gitara może być dobrym startem – później zawsze możesz zmienić instrument.
Gitara akustyczna (stalowe struny): Popularny wybór dla początkujących, którzy chcą grać piosenki przy ognisku, akordy i rytmiczny akompaniament. Akustyk ma metalowe struny dające głośne, jasne brzmienie – pasuje do ballad rockowych, pop-rocka czy wersji „unplugged” ulubionych utworów. Plusem jest to, że nie potrzebujesz wzmacniacza – wyjmujesz gitarę z futerału i grasz gdzie chcesz. Wady? Stalowe struny na początku bardziej obciążają opuszki palców (pojawi się lekki ból, który z czasem minie) i wymagają nieco siły, by je docisnąć. Poza tym pudło akustycznej gitary jest większe niż klasycznej – dla młodszych lub drobniejszych osób może być trochę niewygodne. Mimo to gitara akustyczna jest wszechstronna i uczy silniejszego chwytu, co zaprocentuje w przyszłości. To dobry kompromis, jeśli lubisz zarówno rockowe brzmienia, jak i czyste akustyczne granie.
Gitara elektryczna: Jeśli kochasz rock i marzysz o ostrych riffach oraz solówkach, możesz śmiało zaczynać na elektryku. Wbrew mitom, gitara elektryczna nie jest zarezerwowana dla zaawansowanych – początkujący także świetnie sobie z nią poradzą. Jej największą zaletą jest wygoda gry: ma węższy gryf niż akustyk, cieńsze struny i niską akcję (są bliżej progów), dzięki czemu łatwiej docisnąć je do gryfu. To oznacza, że palce mniej bolą, a szybkie zmiany chwytów są prostsze. Ponadto elektryk daje nieograniczone możliwości brzmieniowe – od czystego dźwięku po przesterowany rockowy „ryk”, co jest bardzo ekscytujące dla młodego gitarzysty.
Oczywiście są też minusy: potrzebny jest wzmacniacz (oraz kabel), co podnosi koszt początkowy i sprawia, że sprzęt jest mniej mobilny. Bez podłączenia gitara elektryczna brzmi cicho i „płasko”, więc do ćwiczeń w pełni wykorzystujących jej potencjał potrzebujesz nagłośnienia. Na szczęście na rynku dostępne są tanie zestawy startowe – podstawowa gitara elektryczna + mały wzmacniacz – w cenie porównywalnej z lepszym akustykiem. Jeżeli rock to Twój świat, elektryk od razu da Ci brzmienie zbliżone do ulubionych nagrań, co potrafi niezwykle zmotywować. W razie potrzeby zawsze możesz ćwiczyć na słuchawkach lub cicho ściszonym wzmacniaczu, więc granie w bloku czy wieczorami nie będzie problemem.
Podsumowując: wybierz instrument, który Cię najbardziej inspiruje. Każdy z tych typów gitar pozwoli opanować podstawy – najważniejsze, by gra sprawiała Ci radość i chciało Ci się sięgać po instrument każdego dnia.
Niezbędne akcesoria dla młodego gitarzysty
Mając już gitarę, warto skompletować kilka akcesoriów, które ułatwią naukę i uprzyjemnią ćwiczenie:
- Kostka gitarowa (plektron): Drobny, ale ważny element. Kostką szarpiesz struny w rockowych utworach – dzięki niej uzyskasz wyraźne brzmienie i zagrasz szybkie riffy czy akordy. Na początek wybierz kostkę o średniej grubości (około 0,6–0,73 mm) – cienka wygina się łatwiej (dobra do wolnego bicia), a gruba daje mocniejszy dźwięk (lepsza do riffów), ale średnia będzie najbardziej uniwersalna. Nie zrażaj się, jeśli kostka będzie Ci wypadać z ręki – to normalne na początku. Trzymaj ją między kciukiem a palcem wskazującym, eksperymentuj z uchwytem. Zaopatrz się od razu w kilka sztuk (kostki lubią się gubić!).
- Tuner (stroik): Gra na rozstrojonej gitarze to droga do frustracji – nawet proste chwyty nie zabrzmią dobrze. Dlatego nastrojenie gitary to podstawa przed każdym ćwiczeniem. Przyda Ci się elektroniczny tuner (np. klips przypinany do gryfu, wykrywający drgania strun) lub bezpłatna aplikacja na smartfona do strojenia. Stroik chromatyczny pokaże Ci, jaki dźwięk wydaje struna i czy musisz ją podciągnąć czy poluzować. Dzięki tunerowi początkujący szybciej nauczy się rozpoznawać dźwięki i złapie nawyk regularnego strojenia instrumentu. Pamiętaj: dobrze nastrojona gitara odwdzięczy się lepszym brzmieniem i wyrobisz sobie dobry słuch od samego początku.
- Metronom: To urządzenie (lub aplikacja) podające równy rytmiczny puls (tempo) – bezcenne przy nauce gry. Początkujący gitarzyści często mają tendencję do przyspieszania lub zwalniania w trakcie utworu. Metronom pomoże Ci utrzymać stały rytm. Możesz kupić niedrogi metronom elektroniczny albo skorzystać z darmowej aplikacji na telefon. Zacznij od wolnego tempa podczas ćwiczeń i stopniowo je zwiększaj, gdy poczujesz się pewniej. Ćwiczenie z metronomem poprawi Twoje poczucie rytmu, co jest kluczowe w graniu rocka (i nie tylko). Dodatkowo, grając równo z metronomem, łatwiej będzie Ci potem zgrać się z perkusją czy innymi instrumentami w zespole.
- Wzmacniacz gitarowy + kabel: Jeśli wybrałeś gitarę elektryczną, potrzebujesz wzmacniacza, aby usłyszeć pełne brzmienie. Na początek mały wzmacniacz kombi (np. 10–20 watów) w zupełności wystarczy do ćwiczeń domowych. Ważne, by miał czysty kanał i przester (overdrive/distortion), abyś mógł uzyskać rockowe brzmienie. Alternatywą są multiefekty lub interfejsy audio pozwalające grać przez słuchawki lub komputer – jednak najprostszy jest po prostu mały piecyk gitarowy. Pamiętaj o odpowiednim kablu do połączenia gitary ze wzmacniaczem (standardowy kabel instrumentalny jack 1/4"). Uwaga: gdy nie grasz, wyciszaj wzmacniacz lub odłączaj gitarę, żeby nie było nieprzyjemnych sprzężeń i pisków.
- Zapasowe struny: Niestety struny czasem pękają (zwłaszcza przy ostrym graniu rocka lub podczas strojenia). Dobrze mieć pod ręką komplet nowych strun – w razie awarii szybko wymienisz i grasz dalej. Nawet jeśli nie pękną, po kilku miesiącach intensywnego ćwiczenia struny się zużywają i gorzej stroją, więc warto je okresowo wymieniać.
- Pasek do gitary: Pozwala grać na stojąco. Dla elektryka to właściwie konieczność, ale nawet do akustyka przyda się pasek, by wygodnie grać na stojąco lub po prostu puścić gitarę (gdy poprawiasz coś ręką) bez odkładania jej. Upewnij się, że pasek jest solidnie zamocowany do zaczepów – zabezpiecz go ewentualnie tzw. straplockami, aby gitara nie spadła.
- Pokrowiec lub futerał: Ochroni Twój instrument przed kurzem, uszkodzeniami i ułatwi transport na lekcje czy próby. Wybierz na początek lekki pokrowiec z dodatkową kieszenią na akcesoria (włożysz tam kostki, tuner, nuty itp.).
Aplikacje i materiały edukacyjne: W erze smartfonów warto skorzystać z różnych aplikacji do nauki gry. Są aplikacje uczące akordów i piosenek (np. Yousician, Fender Play), aplikacje z biblioteką chwytów i tabulatur (np. Ultimate Guitar Tabs), a nawet gry w stylu Rocksmith, które zamieniają naukę w zabawę. Dodatkowo rozważ zakup podstawowego kursu czy podręcznika do gry na gitarze lub korzystaj z darmowych lekcji w serwisach typu YouTube – to świetne uzupełnienie samodzielnych ćwiczeń.
Podstawy techniczne czyli chwyty, akordy, bicie i riffy
Zanim rzucisz się w wir grania całych utworów, poświęć czas na opanowanie podstaw techniki gitarowej. Oto kluczowe elementy, od których powinien zacząć młody gitarzysta rockowy:
- Nauka chwytów i akordów: Akord (chord) to kilka dźwięków granych jednocześnie – na gitarze oznacza to odpowiedni układ palców na gryfie. Zacznij od podstawowych akordów otwartych, takich jak E, A, D, C, G (durowe) oraz e, a, d (molowe). Te proste chwyty są fundamentem niezliczonych piosenek rockowych i popowych. Ćwicz prawidłowe ułożenie palców na progach – dociśnij struny tuż przy progu (ale nie na nim), używaj opuszek palców i staraj się, by każda struna brzmiała czysto (nie brzęczała). Gdy poznasz już 2–3 akordy, trenuj płynne przejścia między nimi. Na początku zmiany chwytów będą powolne i niezgrabne – to normalne. Ćwicz wolno, w równym tempie, aż mięśnie zapamiętają układy. Dobrą metodą jest granie na zmianę dwóch akordów (np. E-dur i A-dur) w kółko, starając się z każdym powtórzeniem robić to szybciej i dokładniej. Pamiętaj też o akordach mocy (power chordach) – to dwudźwięki (najczęściej prymy i kwinty), które w rocku i metalu zastępują pełne akordy. Power chordy są łatwe do złapania (układ dwóch palców, np. na VI i V strunie) i brzmią „mocno”, więc warto je poznać, gdyż przydadzą się w wielu riffach.
- Bicie i rytm (technika prawej ręki): Sama znajomość chwytów to połowa sukcesu – musisz jeszcze wydobyć z gitary odpowiedni rytm. „Bicie” (czyli strumming) to sposób, w jaki uderzasz w struny prawą ręką (leworęczni – odwrotnie). Zacznij od prostych rytmów ósemkowych: na przykład wykonuj równomierne uderzenia dół-góra-dół-góra w tempie piosenki. Ćwicz najpierw samo rytmiczne uderzanie w tłumione struny (przyłóż lekko lewą rękę do strun, by nie wydawały czystego dźwięku, i skup się na rytmie uderzeń). Staraj się rozluźnić nadgarstek – ruch ma być lekki, sprężysty, nie sztywny. Gdy opanujesz równy rytm, spróbuj różnych schematów bicia – np. dół-dół-góra-góra-dół-góra, który pasuje do wielu rockowych ballad i klasycznych utworów („Knockin’ on Heaven’s Door” to dobry przykład zastosowania takiego rytmu). W rocku często stosuje się też samo dół-bicie (downstroke) dla mocniejszego akcentu, zwłaszcza w riffach punkowych lub metalowych. Ćwicz różne kombinacje uderzeń i słuchaj oryginalnych nagrań, aby wychwycić, jak rytmicznie prowadzona jest gitara. Możesz również liczyć sobie na głos (1 i 2 i 3 i 4 i...), by pilnować tempa, lub włączyć metronom. Pamiętaj: rytm to serce muzyki – nawet proste akordy zabrzmią świetnie, jeśli zagrasz je równo i z wyczuciem.
- Podstawowe riffy i zagrywki: Riffy to krótkie, charakterystyczne motywy grane najczęściej na kilku strunach – esencja wielu rockowych przebojów. Nauka słynnych riffów to nie tylko frajda, ale i świetne ćwiczenie koordynacji oraz techniki lewej ręki. Zacznij od prostych, wolnych riffów opartych na jednej strunie lub na power chordach. Przykłady? „Smoke on the Water” (Deep Purple) – kultowy riff, który zagrasz praktycznie jednym palcem na jednej strunie (oryginalnie są to dwie struny, ale początkujący mogą grać pojedynczą nutę). „Seven Nation Army” (The White Stripes) – ultraprosta linia basowa grana na gitarze; wystarczy jedna struna, by zagrać cały motyw. „Iron Man” (Black Sabbath) czy „Smells Like Teen Spirit” (Nirvana) to riffy oparte na power chordach – dwa palce, przesuwanie ich po gryfie i już brzmi to znajomo. Ćwicz riffy wolno, nutka po nutce, aż zapamiętasz kolejność dźwięków. Pomocne będzie korzystanie z tabulatur – specjalnego zapisu dla gitary, który pokaże Ci dokładnie, na jakiej strunie i progu zagrać dźwięk (zamiast nut). Tabulatury do popularnych utworów znajdziesz w internecie za darmo. Pamiętaj jednak, by nie ograniczać się tylko do mechanicznego klepania riffu – słuchaj oryginalnego nagrania, staraj się naśladować akcenty, brzmienie, a nawet pauzy między dźwiękami. To wyrabia muzykalność. Opanowanie kilku prostych riffów doda Ci pewności siebie i urozmaici Twoje sesje ćwiczeń (fajnie jest przerywać ćwiczenie akordów krótkim riffem dla rozluźnienia).
- Ćwiczenie słuchu i poczucia rytmu: Choć może to brzmieć mniej ekscytująco niż nauka ulubionych piosenek, warto od samego początku dbać o rozwój słuchu muzycznego i rytmicznego. Co to znaczy w praktyce? Po pierwsze, graj ze słuchu – spróbuj od czasu do czasu znaleźć proste melodie czy riffy na gryfie bez patrzenia w tabulaturę. Na przykład zanuć fragment prostego utworu i postaraj się dobrać odpowiednie dźwięki na gitarze. Zacznij od czegoś łatwego (dziecięce piosenki, proste motywy jak początek „Smoke on the Water”) i stopniowo rzucaj sobie trudniejsze wyzwania. Takie ćwiczenie doskonale kształci słuch i orientację na gryfie. Po drugie, rozwijaj poczucie rytmu – tutaj ponownie przyda się metronom albo granie z nagraniem. Włącz ulubioną piosenkę i spróbuj wystukać rytm ręką lub nogą, a potem zagrać razem z nagraniem prosty rytm na tłumionych strunach. Możesz też klaskać na 2 i 4 (te „werblowe” uderzenia w rocku), aby lepiej czuć puls utworu. Im częściej będziesz pracować z metronomem lub podkładem, tym szybciej wyrobisz równomierne granie. Dobre ćwiczenie to również liczenie na głos przy grze (np. „raz i dwa i trzy i cztery i” dla metrum 4/4) – dzięki temu Twój mózg lepiej synchronizuje ruchy z podziałem rytmicznym. Pamiętaj: nawet najlepsze solo gitarowe traci urok, jeśli jest grane nierówno, więc solidne podstawy rytmiczne od początku zaprocentują w przyszłości.
Przykładowy tygodniowy plan ćwiczeń dla początkującego
Regularność to klucz w nauce gry. Oto przykładowy plan na pierwszy tydzień ćwiczeń, który pomoże Ci rozwinąć różne umiejętności krok po kroku. Nie musisz trzymać się go sztywno, ale postaraj się ćwiczyć codziennie około 30–60 minut (w zależności od możliwości). Plan zakłada, że ćwiczysz codziennie – jeśli potrzebujesz dnia przerwy, możesz rozłożyć go na trochę dłuższy okres. Ważne, by zachować kolejność i sumienność.
Przykład rozkładu tygodnia:
- Poniedziałek: Oswojenie z gitarą i pierwsze akordy. Zacznij od nastrojenia gitary (naucz się korzystać z tunera). Poświęć kilka minut na wygodne trzymanie instrumentu i właściwą postawę. Następnie naucz się 2–3 podstawowych chwytów (np. E-moll, A-dur, D-dur). Ćwicz ułożenie palców dla każdego z nich i zagraj kilka razy każdy akord, by brzmiał czysto. Na koniec spróbuj wolnych zmian między tymi akordami – nie przejmuj się tempem, ważne żeby poprawnie złapać kolejne chwyty.
- Wtorek: Ćwiczenie zmian akordów i rytmu. Powtórz akordy z poniedziałku (E-moll, A-dur, D-dur) – zagraj je po kolei, słuchając czy wybrzmiewają czysto. Następnie dodaj kolejny akord do nauki (np. G-dur). Teraz spróbuj ćwiczyć przejścia: wybierz dwa akordy (np. E-moll – D-dur) i włącz metronom na wolne tempo (np. 60 BPM). Staraj się uderzać w struny regularnie (np. raz per takt) i zmienić akord dokładnie na „razie” nowego taktu. Powtórz wiele razy, stopniowo zwiększając tempo, jeśli czujesz się pewnie. Celem jest płynna zmiana chwytu bez zatrzymywania rytmu. Na koniec spróbuj prostego bicia na tłumionych strunach z metronomem – np. ćwicz ruch dół-góra-dół-góra, aby wyrobić rękę.
- Środa: Pierwszy prosty riff i ćwiczenie kostkowania. Rozgrzej się, grając znane Ci akordy i rytmy z poprzednich dni. Tego dnia wprowadź prosty riff: na przykład „Seven Nation Army” (to raptem kilka dźwięków na jednej strunie). Skorzystaj z tabulatury, by poznać kolejność dźwięków, i zagraj riff powoli, nuta po nucie. Gdy już wiesz, gdzie położyć palec, poćwicz kostkowanie – staraj się grać naprzemiennie dół-góra (alternate picking), co jest dobrą praktyką od samego początku. Zacznij bardzo wolno, by każdy dźwięk był czysty. Stopniowo próbuj zagrać riff w oryginalnym tempie. Pod koniec sesji zagraj riff razem z nagraniem utworu (nawet jeśli musisz zwolnić odtwarzanie) – to świetna zabawa i nauka równocześnie.
- Czwartek: Strumming patterns i pierwsza cała piosenka (wolno). Wróć do ćwiczenia bicia (strumming). Wybierz jeden schemat rytmiczny, np. dół-dół-góra-góra-dół-góra, i zastosuj go na prostych akordach. Możesz wykorzystać chwyty, które już znasz (np. Em – G – D – A, to popularna sekwencja). Ćwicz powoli, najpierw same ruchy ręki, później dodaj zmiany akordów. Jeśli czujesz gotowość, wybierz łatwą piosenkę z 2–3 akordów i spróbuj zagrać ją od początku do końca w wolnym tempie. Na przykład „Knockin’ on Heaven’s Door” (Guns N’ Roses) – zwrotka tej piosenki to cztery proste akordy (G-D-C oraz w wersji GNR dodany e-moll w refrenie). Spróbuj zagrać kolejne akordy we właściwej kolejności, nie przejmuj się jeśli rytm na razie będzie uproszczony. Celem jest zagranie ciągu akordów bez przerw. Grając fragment utworu, śpiewaj w myślach lub cicho tekst – pomoże Ci to trzymać strukturę i da frajdę z grania „prawdziwej” muzyki.
- Piątek: Teoria w praktyce i doskonalenie techniki. Po całym tygodniu masz już nieco obycia z instrumentem. Dziś zrób krótki przegląd: powtórz wszystkie poznane akordy i riffy. Zwróć uwagę, które przejścia między chwytami sprawiają Ci trudność – poćwicz je dodatkowo. Możesz wprowadzić też odrobinę teorii: np. zrozum, jak czytać diagramy akordów (gdzie która kropka oznacza palec), albo przećwicz czytanie tabulatury na jednym krótkim przykładzie. Następnie skup się na technice lewej ręki: zagraj chromatycznie po kolei progi na każdej strunie (tzw. pajączek: 1-2-3-4 palcami po kolei, struna po strunie) – to świetne ćwiczenie rozgrzewkowe i wzmacniające palce. Jeśli masz metronom, włącz go i graj równo co klik. Na koniec zrelaksuj się, grając dla przyjemności fragment ulubionego utworu, który Ci najlepiej wychodzi – zasłużyłeś na to!
- Sobota: Nauka nowego utworu i gra ze słuchu. W weekend możesz poświęcić nieco więcej czasu, jeśli masz ochotę. Wybierz jeden z łatwych utworów z listy poniżej (znajdziesz ją w następnym rozdziale) i spróbuj nauczyć się go od podstaw. Rozłóż piosenkę na elementy: najpierw opanuj część rytmiczną (akordy i bicie) lub główny riff, potem ewentualnie przećwicz prostą partię solową czy wyróżniający motyw, jeśli utwór go ma. Nie staraj się od razu grać w oryginalnym tempie – podziel utwór na sekcje (zwrotka, refren, itd.) i ćwicz wolno każdą z osobna. Następnie połącz wszystko w całość. Dodatkowo poćwicz dziś grę ze słuchu: puść prosty utwór (może być rockowy klasyk jak „Wild Thing” czy nawet dziecięca melodia) i postaraj się znaleźć jego akordy lub melodię metodą prób i błędów. To trudne, ale nawet jeśli złapiesz jeden dźwięk czy akord poprawnie, to już sukces i trening dla ucha.
- Niedziela: Improwizacja i zabawa + podsumowanie tygodnia. Dziś potraktuj granie bardziej swobodnie. Rozgrzej palce, grając ulubiony riff lub przechodząc przez poznane akordy. Następnie spróbuj poimprowizować: pobrzdąkuj akordami w dowolnej kolejności i wymyślaj do nich własny rytm – niech to będzie Twoja „mini piosenka”. Możesz też spróbować prostej improwizacji dźwiękami: zagraj kilka nut na jednej strunie, słuchaj jak brzmią z akordem, który akurat trzymasz, baw się tym. Taka kreatywna zabawa rozwija muzykalność. Na koniec przejrzyj, czego nauczyłeś się przez tydzień – powtórz krótko każdy akord, każdy riff i fragment piosenki, który ćwiczyłeś. Zobacz, ile już potrafisz w zaledwie kilka dni! Jeśli coś sprawia Ci nadal trudność, nie przejmuj się – wrócisz do tego w kolejnym tygodniu. Brawo za wytrwałość!
Uwaga: Powyższy plan to tylko przykład. Możesz go modyfikować według swoich potrzeb. Najważniejsze jest codzienne granie – nawet 15–20 minut, by utrwalić nawyki. Pamiętaj też o przerwach podczas ćwiczeń – po 30 minutach zrób 5 minut odpoczynku, rozluźnij dłonie. Twój mózg również potrzebuje chwili oddechu, by poukładać nowe informacje.
10 łatwych rockowych utworów na początek
Nic tak nie cieszy, jak zagranie pierwszego utworu od początku do końca. Poniżej lista 10 prostych rockowych piosenek, które idealnie nadają się dla początkujących. Wybraliśmy utwory zróżnicowane pod względem stylu i epoki – od klasyki rocka po rock alternatywny – oraz o różnym stopniu trudności (jednak wszystkie w zasięgu początkującego przy odrobinie ćwiczeń!). Warto spróbować zagrać choć kilka z nich:
- Deep Purple – „Smoke on the Water” – Klasyczny riff rockowy oparty na zaledwie kilku dźwiękach. Zagrasz go na jednej strunie (oryginalnie to dwie struny, ale na początek warto uprościć). Ten kultowy motyw jest wolny i wyrazisty, co ułatwia naukę. Idealny na pierwszy riff w życiu – brzmi świetnie nawet grany wolno i cicho.
- The White Stripes – „Seven Nation Army” – Utwór z lat 2000., który już stał się rockowym klasykiem. Charakterystyczny riff basowy (często skandowany na meczach) jest bardzo prosty: zagrasz go na jednej strunie (struna A), posługując się tylko kilkoma progami. Zero akordów, tylko kolejno wygrywane nuty – a satysfakcja gwarantowana, bo melodia jest niezwykle rozpoznawalna.
- Guns N’ Roses – „Knockin’ on Heaven’s Door” – Rockowa ballada (cover utworu Boba Dylana) świetna dla początkujących. Cała piosenka opiera się na czterech akordach: G-dur, D-dur, C-dur w zwrotce oraz e-moll, D-dur, C-dur w refrenie (wersja GNR). Brak skomplikowanych bic – wystarczy proste rytmiczne uderzanie w dół lub podstawowy schemat góra-dół. Tempo jest umiarkowane, a akordy zmieniają się dość wolno. To dobry utwór, by poćwiczyć płynne przejścia między chwytami i pośpiewać przy grze (refren aż się prosi o wspólne śpiewanie).
- The Cranberries – „Zombie” – Wielki rockowy hit lat 90., który opiera się na jednym czteroakordowym motywie granym w kółko. Akordy: e-moll, C-dur, G-dur, D-dur. Cała sztuka to utrzymanie jednostajnego, mocnego rytmu – można grać pełnym brzmieniem, wszystkie struny na raz dla uzyskania potęgi dźwięku. „Zombie” jest nieco głośniejsze i szybsze od poprzednich ballad, ale wciąż bardzo proste pod względem techniki. Świetnie nadaje się do nauki dynamicznego bicia i grania power chordami (można zamiast pełnych akordów grać ich wersje power na dwóch strunach dla bardziej rockowego brzmienia).
- AC/DC – „Highway to Hell” – Klasyk hard rocka z prostym, czadowym riffem akordowym. Zwrotka utworu to trzy akordy: A-dur, D-dur, G-dur grane w charakterystycznym rytmie. Sekwencja jest łatwa do zapamiętania, wyzwanie może stanowić jedynie szybkie, synkopowane bicie – ale nawet uproszczone uderzanie w ćwierćnutach odda ducha tej piosenki. Refren dodaje jeszcze akord E-dur, ale również w nieskomplikowany sposób. „Highway to Hell” pozwala poćwiczyć zmiany akordów przy większym tempie i daje przedsmak rockowej energii.
- Nirvana – „Come As You Are” – Przedstawiciel nurtu grunge, o nieco mrocznym brzmieniu, ale bardzo przystępny dla początkujących. Główny riff grany jest na niskich strunach i opiera się na prostym paternacie z kilkoma powtórzeniami. W oryginale gitara jest delikatnie przestrojona i użyto efektu chorus, ale do nauki nie jest to konieczne – możesz zagrać na standardowo nastrojonej gitarze elektrycznej lub akustycznej. Riff wymaga opanowania naprzemiennego kostkowania i chwilowego przytłumiania strun, co jest dobrym ćwiczeniem technicznym. Tempo utworu jest umiarkowane, więc nadążysz bez problemu. W refrenie pojawiają się proste power chordy (F5 i D#5, jeśli grasz w oryginalnym stroju D standard), ale można je też zagrać jako zwykłe akordy barowe lub nawet pojedyncze dźwięki na początek. „Come As You Are” nauczy Cię płynnego łączenia riffu z graniem akordowym.
- Nirvana – „Smells Like Teen Spirit” – Kolejny utwór Nirvany, który zdefiniował rock lat 90. Choć brzmi potężnie, jest zbudowany na czterech power chordach przesuwanych po gryfie (F5–Bb5–Ab5–Db5 w stroju standard E, choć Nirvana grała to pół tonu niżej). Riff w zwrotce to te akordy zagrane w rytmie dół-dół-x dół-dół-x (gdzie „x” to przerwa/wyciszenie). Początkujący mogą zacząć od uderzania samych akordów w odpowiedniej kolejności, bez charakterystycznego tłumienia, a stopniowo dodawać dynamikę i przerwy. Solo w tym utworze jest melodią opartą na wokalu – początkujący może je pominąć lub traktować jako ćwiczenie na przyszłość. „Smells Like Teen Spirit” to świetny przykład, że znajomość power chordów i prostego bicia otwiera drogę do grania wielkich rockowych hitów.
- Black Sabbath – „Paranoid” – Ukłon w stronę klasycznego heavy metalu. „Paranoid” ma szybki, napędzający riff oparty głównie na power chordach i pustych strunach. Choć tempo jest wysokie, sama struktura riffu jest łatwa do zapamiętania (kilka dźwięków powtarzanych na zmianę). Zacznij od opanowania riffu otwierającego – graj go bardzo wolno, stopniowo zwiększając prędkość, gdy palce zaczną nadążać. Utwór pozwala poćwiczyć szybsze kostkowanie i uczy, jak ważne jest precyzyjne trafianie w struny przy dużym tempie. W refrenie pojawia się prosty ciąg akordów (E5 – D5 – A5), więc znów przydadzą się power chordy. Choć zagranie „Paranoid” w pełnym tempie wymaga trochę czasu, już samo ćwiczenie go w wolniejszym daje radość i oswaja z szybszym graniem, co jest naturalnym etapem rozwoju gitarzysty.
- The Troggs – „Wild Thing” – Prostota lat 60. w rockowym wydaniu. „Wild Thing” to piosenka zbudowana praktycznie na trzech akordach: A-dur, D-dur, E-dur (z małym urozmaiceniem w postaci akordu G-dur w jednym miejscu, ale wiele wykonań go pomija). Ten utwór to wzór trzyakordowego rocka – idealny, by zacząć grać i śpiewać jednocześnie. Rytm jest prosty, marszowy, a tempo średnie, więc nadążysz z zmianami chwytów. Możesz zacząć od samego strummingowania ćwierćnut (uderzenie w dół na każdy takt), a potem ewentualnie dodać charakterystyczną zagrywkę rytmiczną z nagrania. „Wild Thing” uczy, że nawet mając minimalną liczbę akordów, można zagrać super przebojowy utwór – ważne jest utrzymanie rytmu i energia wykonania.
- Ramones – „Blitzkrieg Bop” – Coś z repertuaru punk rockowego, który słynie z prostoty i żywiołowości. „Blitzkrieg Bop” to szybki, prosty kawałek oparty na czterech akordach (w wersji oryginalnej są to power chordy: A5, D5, E5, G5). Dobra wiadomość: układ tych akordów jest niemal taki sam jak w „Wild Thing” – różni się kolejność i oczywiście tempo. Tutaj poćwiczysz grę w szybkim tempie i ciągłe uderzenia downstroke (Johnny Ramone słynął z grania wszystkiego samymi uderzeniami w dół). Zacznij jednak od wolniejszego tempa i przećwicz przejścia między akordami. Gdy ręka się wyrobi, spróbuj zagrać kawałek bliżej oryginalnej prędkości – nawet jeśli nie idealnie czysto, liczy się punkowa energia! „Blitzkrieg Bop” jest świetny do grania ze znajomymi – ma prosty refren („Hey! Ho! Let’s go!”), który każdy może krzyczeć, podczas gdy Ty tłuczesz swoje pierwsze power chordowe riffy.
Wskazówka: Szukając tabulatur lub akordów do powyższych utworów, możesz skorzystać z popularnych serwisów internetowych. Znajdziesz tam często wersje uproszczone (dla początkujących) oraz porady, jak zagrać dany kawałek. Nie zniechęcaj się, jeśli któryś utwór wydaje się trudniejszy – zawsze możesz wrócić do niego za jakiś czas, a na razie spróbować innego z listy. Kluczem jest stopniowe podnoszenie poprzeczki i czerpanie radości z grania.
Motywacja i rady na dobry start
Nauka gry na gitarze to wspaniała przygoda, ale początki potrafią być wymagające. Oto kilka rad, jak się nie zniechęcić i utrzymać regularność w ćwiczeniach:
- Ćwicz regularnie, nawet krótko: Lepiej grać codziennie po 20 minut niż raz w tygodniu przez 3 godziny. Stały kontakt z instrumentem sprawia, że palce szybciej się przyzwyczajają, a postępy są bardziej widoczne. Wyrób sobie nawyk – np. graj zawsze o określonej porze dnia (choćby kilka minut rozgrzewki rano lub parę riffów wieczorem). Regularność zdziała cuda z Twoją techniką.
- Stawiaj sobie małe, osiągalne cele: Na początku nie myśl od razu o opanowaniu skomplikowanych solówek czy teorii muzyki. Skup się na drobnych celach: czyste zagranie jednego akordu, płynna zmiana dwóch chwytów, nauczenie się riffu z ulubionej piosenki. Każdy taki zrealizowany cel da Ci poczucie sukcesu. Ciesz się z małych postępów – z czasem złożą się na duże umiejętności.
- Walcz z bólem i trudnościami z głową: Ból opuszków palców? To normalne na starcie – nie przejmuj się, opuszki stwardnieją (powstaną ochronne zgrubienia) po około 1–2 tygodniach codziennego grania. Trudny akord barre nie brzmi? Spokojnie, większość gitarzystów miała z tym problem – wrócisz do niego później, gdy wzmocnisz dłonie. Nie możesz złapać rytmu? Zwolnij tempo i spróbuj ponownie. Każdy napotyka przeszkody, ale wytrwałość jest kluczem. Rób krótkie przerwy, rozciągaj palce i wracaj do gry.
- Urozmaicaj swoje ćwiczenia: Monotonia potrafi zniechęcić, więc staraj się mieszać elementy nauki. Jednego dnia skup się na akordach, drugiego więcej pograj riffów, innego popracuj z metronomem nad rytmem albo spróbuj czegoś zupełnie nowego (np. prostego bluesa czy zagrywki palcami). Dzięki temu nie dopadnie Cię nuda, a jednocześnie rozwijasz się wszechstronnie. Pamiętaj też, że muzyka to kreatywność – jeśli masz ochotę, twórz własne kombinacje akordów czy wymyślaj mini-melodie. To świetna zabawa i motywacja.
- Graj to, co lubisz: Nie zapominaj, dlaczego zacząłeś grać – pewnie po to, by cieszyć się muzyką i grać ulubione kawałki. Dlatego zawsze wplataj w ćwiczenia granie dla przyjemności. Opanowałeś akordy do refrenu ukochanej piosenki? Zagraj go głośno i dumnie! Lubisz dany riff – powtarzaj go choćby i sto razy, jeśli sprawia Ci radość. Po trudnych ćwiczeniach nagródź się chwilą „wygłupów” z gitarą – improwizuj, poudawaj rockową gwiazdę przed lustrem. Pozytywne emocje związane z graniem sprawią, że chętniej będziesz wracać do instrumentu.
- Szukaj inspiracji i wsparcia: Oglądaj koncerty ulubionych zespołów, zwracaj uwagę na gitarzystów – to może dodać skrzydeł („też tak chcę kiedyś!”). Możesz również poszukać w mediach społecznościowych lub na forach grup dla początkujących muzyków. Wspólna nauka, dzielenie się postępami i radami z innymi to świetny sposób na utrzymanie motywacji. Jeśli masz znajomego, który też gra lub chce zacząć – ćwiczcie razem, wymieniajcie się doświadczeniami. A może zapisać się na kilka lekcji do nauczyciela? Dobry instruktor od razu skoryguje ewentualne błędy, nauczy efektywnych metod ćwiczeń i pochwali za postępy, co bywa bardzo motywujące.
Pamiętaj, że każdy mistrz kiedyś zaczynał: Nawet Jimi Hendrix czy Slash na początku błądzili palcami po gryfie. Nie porównuj się z innymi – każdy uczy się w swoim tempie. Doceniaj swoją własną drogę i starania. Nagrywaj się co jakiś czas (choćby telefonem), by po miesiącu zobaczyć, ile zrobiłeś postępów – to działa budująco! Gdy dopadnie Cię chwila zwątpienia („nie wychodzi mi, nie mam talentu”), spójrz, co już potrafisz zagrać teraz, a czego nie umiałeś kilka tygodni temu. Zobaczysz, że jednak idziesz naprzód.
Na koniec najważniejsze: baw się muzyką! Gra na gitarze ma sprawiać radość. Ciesz się każdym czystym akordem, każdym opanowanym riffem. Czasem po prostu włącz ulubioną piosenkę i spróbuj do niej brzdąkać – nieważne, że nieperfekcyjnie. Poczuj, że muzyka płynie przez Ciebie. Gdy utrzymasz pozytywne nastawienie i regularność, efekty przyjdą szybciej niż myślisz.
Powodzenia – oby ten poradnik pomógł Ci postawić pierwsze kroki w świecie gitarowych brzmień i spełnić rockowe marzenia! Graj głośno, z pasją i nie poddawaj się – każdy wielki gitarzysta kiedyś zaczynał dokładnie tak jak Ty.
Rock on!
