Zasilacze do efektów gitarowych

Widok
Sortuj
Produktów
1079 zł 1129 zł
Zapytaj o dostępność
595 zł 679 zł
Zapytaj o dostępność
187 zł 213 zł
Dostępny
124 zł 142 zł
Dostępny
6 zł
Dostępny
13 zł
Dostępny
313 zł 579 zł
Dostępny
436 zł 498 zł
Dostępny
62 zł 71 zł
Dostępny
68 zł 78 zł
Dostępny
155 zł
Dostępny
172 zł
Zapytaj o dostępność
123 zł 141 zł
Zapytaj o dostępność
261 zł 299 zł
Dostępny
348 zł 398 zł
Zapytaj o dostępność
54 zł 61 zł
Dostępny
60 zł 68 zł
Dostępny
1129 zł 1246 zł
Dostępny
19 zł 21 zł
Dostępny
15 zł 17 zł
Zapytaj o dostępność
26 zł 30 zł
Dostępny
169 zł
Chwilowo niedostępny
135 zł
Chwilowo niedostępny
349 zł 383 zł
Dostępny
192 zł
Chwilowo niedostępny
20 zł
Dostępny
369 zł 410 zł
Dostępny
560 zł 640 zł
Dostępny
142 zł
Chwilowo niedostępny
189 zł
Chwilowo niedostępny
399 zł
Chwilowo niedostępny
109 zł 119 zł
Chwilowo niedostępny
769 zł
Zapytaj o dostępność
585 zł
Zapytaj o dostępność
529 zł 699 zł
Dostępny
418 zł 549 zł
Dostępny
149 zł 199 zł
Zapytaj o dostępność
115 zł 139 zł
Dostępny
pierwsza
poprzednia
następna Ostatnia
Produktów

Zasilacze do efektów gitarowych

Zasilacze

Prąd zasilający efekty gitarowe musi być dobrej jakości. Jako że nie mamy wpływu na ten dostarczany nam poprzez linie elektryczne, warto zaopatrzyć się w dobry jakościowo zasilacz o odpowiednich parametrach.

Najważniejszym z nich jest napięcie, czyli różnica potencjałów między dwoma końcami obwodu elektrycznego. Najczęściej występującym napięciem z jakiego będziemy korzystać jest 9V, czasami 12V, a i zdarzy się 18V i 24V.

Kolejny parametr to natężenie prądu, czyli ilość ładunków elektrycznych przepływających przez daną powierzchnię w danym czasie. Efekty gitarowe zazwyczaj nie są “prądożerne”, wystarcza im 10-30 mA, efekty przestrzenne wymagają trochę więcej, 50-100mA, a dopiero rozbudowane procesory wymagają 200 mA do 2A.

Ostatni parametr to rodzaj prądu. Najczęściej pojawiającym się oznaczeniem na efektach jest DC - prąd stały. Niektóre z nich wymagają zasilania prądem przemiennym - AC. Trzeba pamiętać też o polaryzacji wtyku zasilającego. Naklejka na efekcie bądź opakowaniu pomoże nam ją dopasować. Albo plus “na zewnątrz” wtyku, albo “w środku”. Ważny jest też rodzaj wtyku, może to być mini jack albo wtyk typu rurkowego.

Innym aspektem zasilaczy jest stabilizacja. Efekty gitarowe to dość delikatne urządzenia i skoki napięcia mogą wywołać w nich nieprzewidziane i dość nieprzyjemne skutki. Stąd zasilacze do efektów gitarowych posiadają stabilizator, który nie pozwala by napięcie zmieniało się i skakało. Do kostki dostarczany jest zawsze taki sam, odpowiedni prąd.

Gdy wiemy już wszystko na temat przepływu ładunków elektrycznych, czas wybrać zasilacz.

Boss PSA-230S to najprostsze urządzenie, które napędzi jeden efekt. Jeżeli w pedalboardzie mamy kilka kostek, warto zaopatrzyć się w coś większego, np. T-Rex Fuel Tank Junior. Jego większy brat, T-Rex Fuel Tank Classic posiada jeszcze więcej wyjść zasilania, a oprócz tego osobne wyjście 12V DC i 12VAC. Przy podłączaniu zasilania do efektów musimy pamiętać, by nie stworzyć pętli mas. Powstaje ona, gdy łączymy jednym nieizolowanym wyjściem zasilacza efekty przed przedwzmacniaczem i te w pętli efektów. Objawia się to dość nieznośnym buczeniem. Aby wyeliminować tą przypadłość należy używać dwóch zasilaczy albo zasilać efekty z separowanych galwanicznie wyjść jednego zasilacza, np. Vempire 8 x 9V, który posiada aż osiem takich wyjść.

Jeżeli koncertujemy nie tylko w Polsce, musimy pamiętać o tym, że prąd w gniazdkach również się różni. Nasze rodzime napięcie to 230V, jednak w Stanach Zjednoczonych jest to tylko 110V. W Wielkiej Brytanii z kolei mamy całkowicie inne gniazdka.

Co w tej sytuacji? Ratuje nas np. Line 6 DC-3g, który oprócz tego, że posiada wymienne końcówki, potrafi dostosować się do każdego napięcia występującego na świecie.

Dodatkowe opcje, które mogą posiadać zasilacze to układ przeciwzwarciowy, który nie pozwala na uszkodzenie urządzenia, gdy dotkniemy plusem wtyku do masy (obudowy efektu), czy innego uziemionego elementu. Dość często zasilacze wyposażone sa w dodatkowe zaczepy, które umożliwiają przykręcenie ich do pedalboarda.

A co gdy nie ma prądu? Joyo przygotowało nas na taką ewentualność, mianowicie JMP-01 Portable Power Supply, czyli przenośny zasilacz, który możemy zabrać ze sobą wszędzie. Wyposażony jest on w akumulator 5500mAh i można ładować go około 1000 razy.